Teksty na każdy temat (Reklama: netbooki ,Weranda )

Tym razem wydało mu się, że dostrzega wielkiego, osiodłanego rumaka, lecz mogło to być tylko złudzenie wywołane słowami żeglarza , które utkwiły głęboko w jego umyśle. Powietrze ochłodziło się i dawało się w nim wyczuć dziwny, ostry zapach. Elryk podzielił się swym spostrzeżeniem ze Smiorganem i okazało się, że ten spotkał się już z tym zjawiskiem. Woń ta wzmaga się i zanika, lecz w tej okolicy jest szczególnie mocna. Jak siarka. Hrabia Smiorgan uśmiechnął się kpiąco, jak gdyby Elryk nawiązał do jakiegoś jego powiedzonka. O tak, zupełnie jak siarka! Gdy zbliżali się do wybrzeża, tętent kopyt dobiegł ich zupełnie wyraźnie. Tym razem Smiorgan obejrzał się wraz z Elrykiem. I wreszcie obaj ujrzeli konia. Nie nosił on jeźdźca, lecz był osiodłany i miał uzdę. Trzymał dumnie białą głowę, a z jego ciemnych oczu wyzierała inteligencja. Czy nadal twierdzisz, że nie ma w tym żadnego czarnoksięstwa, Elryku? spytał Smiorgan z pewną satysfakcją. Ten koń był niewidzialny. Teraz go widać ruchem ramienia poprawił położenie topora bojowego.

(Reklama: )