Teksty na każdy temat (Reklama: Kasyno ,giodo )

Nie dowiem się tego, póki nie powrócę jeżeli w ogóle to jest możliwe. Podzielmy się więc wiedzą oraz dobytkiem, Smiorganie Łysy, i zastanówmy się, jak można najszybciej opuścić tę wyspę. Elryk podszedł do miejsca, gdzie uwalane we krwi i błocie leżały rekwizyty przerwanej gry. Pomiędzy kostkami, kawałkami kości słoniowej oraz srebrnymi i brązowymi monetami dostrzegł złotą Melnibonéańską monetę. Podniósł ją i położył na otwartej dłoni, którą krążek przykrył niemal całkowicie. W dawnych czasach stanowił on walutę królów. Czy to należało do ciebie, przyjacielu? Smiorgan Łysy, który nadal obszukiwał martwego Tangijczyka, mając widać nadzieję odzyskać część skradzionego dobytku, uniósł głowę. Tak. Czy zechciałbyś zatrzymać ją jako część twego udziału? Elryk wzruszył ramionami. Chętniej dowiedziałbym się, skąd pochodzi. Kto ci ją dał? Nie została skradziona. Czy to Melnibonéańską moneta? Tak. Domyślałem się tego. Od kogo ją otrzymałeś? Smiorgan wyprostował się, zakończywszy poszukiwania. Potarł dłonią lekką ranę na przedramieniu.

(Reklama: kredyt hipoteczny )